Ile miejsca naprawdę potrzebujesz na ubrania – jak policzyć szafę
Zanim kupisz szafę, zmierz to, co faktycznie masz do powieszenia i złożenia. Większość osób zawyża pojemność albo zaniża szerokość, a potem dziwi się, że drzwi się nie domykają. Policzenie metrów bieżących szafy to nie filozofia – to kilka prostych pomiarów i jedna zasada: najpierw inwentarz, potem wymiary.
Zacznij od podziału ubrań na trzy grupy: na wieszaku (koszule, sukienki, marynarki), na półce (swetry, koszulki, bielizna) i sezonowe (kurtki, buty, rzeczy na wyjazd). Dla wieszaków przyjmij, że jeden metr bieżący drążka pomieści około 40–50 cm szerokości na osobę w przypadku koszul i bluzek oraz 60–70 cm dla marynarek i płaszczy. Półki mierzysz w metrach bieżących, ale licząc ich głębokość – standardowe 60 cm głębokości szafy pozwala ułożyć stos o wysokości 30–35 cm bez ryzyka, że wszystko się przewróci. Jeśli nie wiesz, jak rozplanować wnętrze krok po kroku, sprawdź wskazówki, jak zorganizować szafę w sypialni z systemem PAX z IKEA – tam znajdziesz konkretne rozstawienia drążków i półek.
Kolejny krok to zmierzenie dostępnej ściany. Odejmij od niej 5 cm na listwy i nierówności, a potem podziel przez szerokość modułu, który chcesz kupić. Typowa szafa PAX ma szerokości 50, 75 i 100 cm – trzy moduły po 75 cm dają 225 cm bieżących, ale realnie wykorzystasz około 210 cm po odjęciu ścianek i prowadnic. Pamiętaj o wysokości: jeśli masz wysokie pomieszczenie, drążek na długie rzeczy ustaw na 180 cm od podłogi, a nad nim zostaw jeszcze jedną półkę na rzadko używane rzeczy. Wersje z drzwiami przesuwnymi zabierają dodatkowe 8–10 cm głębokości, więc przy wąskim przedpokoju lepiej zostać przy drzwiach uchylnych.
Na koniec zrób test: połóż na łóżku wszystko, co ma trafić do szafy, i oszacuj, ile zajmie miejsca po złożeniu. Jeśli po pomiarach zostaje ci mniej niż 20% wolnej przestrzeni, zaplanuj dodatkowy moduł albo segregację sezonową. Liczby nie kłamią – lepiej stracić pół godziny na centymetr, niż później żałować, że szafa jest o 30 cm za wąska.